Przejdź do treści

Multiwersum

Propozycja, że nasz wszechświat to jeden obszar wśród wielu, a stałe i prawa zmieniają się z obszaru na obszar — pula, którą selekcja obserwatora filtruje.

Lukasz Szramuk ·

Multiwersum to propozycja, że to, co nazywamy „wszechświatem”, jest jedną łatą czegoś większego — a liczby, które zowiemy stałymi natury, przyjmują różne wartości w różnych łatach. Jeśli to prawda, zagadka dostrajania się odwraca: oczywiście, że znajdujemy się w łacie, gdzie stałe dopuszczają obserwatorów, bo obserwatorzy nie mogą powstać nigdzie indziej. Multiwersum dostarcza pulę; zasada antropiczna jest filtrem.

Max Tegmark użytecznie posegregował multiwersa na cztery poziomy. Poziom I: przestrzeń jest nieskończona, więc odległe regiony powtarzają układy naszej objętości Hubble'a — te same prawa, inne rzuty kośćmi. Poziom II: wieczna inflacja rodzi bańkowe wszechświaty o różnych stałych niskoenergetycznych — to ten poziom wykonuje pracę antropiczną. Poziom III: wiele światów mechaniki kwantowej. Poziom IV: każda spójna struktura matematyczna istnieje fizycznie. Gdy mowa o dostrajaniu, zwykle chodzi o Poziom II, często przez krajobraz teorii strun z być może 10^500 stanami próżni.

Argumenty za: inflacja (niezależnie umotywowana) w większości modeli naturalnie biegnie wiecznie; teoria strun (niezależnie rozwijana) naturalnie ma krajobraz; a antropiczne przewidywanie Weinberga z 1987 roku — małej dodatniej stałej kosmologicznej, jedyna autentyczna prognoza multiwersum — spełniło się dekadę później. Argumenty przeciw: inne bańki są z założenia nieobserwowalne, „problem miary” czyni prawdopodobieństwa w nieskończonym multiwersum źle określonymi, a teoria wyjaśniająca każdą stałą przez selekcję może nie wyjaśniać nic. Czy „multiwersum” to fizyka, czy metafizyka, to żywy spór poważnych ludzi — Smolin i Ellis przeciw, Linde i Guth za.

Na tej stronie każdy strojony przez ciebie wszechświat to małe multiwersum w pojedynkę: Cmentarzysko Wszechświatów to dokładnie ta idea — zbiór, w którym większość łat rodzi się martwa, a o żywych jedynie ktokolwiek pisze do domu.