Wielkie Rozdarcie
Jeśli odpychanie ciemnej energii rośnie z czasem, przyspieszenie narasta bez ograniczeń i rozrywa gromady, galaktyki, planety, a na końcu atomy — w skończonym terminie.
Lukasz Szramuk ·
Wielkie Rozdarcie to zakończenie, w którym ekspansja wymyka się spod kontroli. Jeśli ciemna energia jest „energią fantomową” — postacią, której odpychające parcie rośnie wraz z rozrostem przestrzeni — przyspieszenie narasta bez ograniczeń. Sekwencja ma swój rozkład jazdy: najpierw rozrywane są gromady galaktyk, potem galaktyki, potem gwiazdy i planety, a w ostatnich chwilach same atomy, wszystko w skończonym czasie od teraz. Wszechświat nie gaśnie; zostaje rozebrany na wszystkich skalach naraz. Obecne pomiary równania stanu ciemnej energii są zgodne z w = −1, czyli ze zwykłą stałą kosmologiczną, która nigdy nie rozdziera. Wielkie Rozdarcie przetrwało jako dramatyczny przypadek graniczny, bo nie zmierzyliśmy jeszcze w na tyle ciasno, by je wykluczyć.