Wielki Filtr
Nazwa Robina Hansona dla tego, co utrzymuje ciszę na niebie: któryś krok od martwej materii do ekspandującej cywilizacji jest niemal niemożliwy. Pytanie brzmi, czy leży za nami, czy przed nami.
Lukasz Szramuk ·
Wielki Filtr to ujęcie paradoksu Fermiego zaproponowane przez Robina Hansona w 1998 roku: między martwą materią a cywilizacją obejmującą galaktykę stoi co najmniej jeden krok, który jest niemal niemożliwy. Odczytanie optymistyczne umieszcza filtr za nami — abiogeneza, komórka eukariotyczna albo sama inteligencja, z których każda zajęła na Ziemi podejrzanie długo. Odczytanie przerażające umieszcza go przed nami: cywilizacje niezawodnie niszczą się, zanim zdążą się rozprzestrzenić. W tym ujęciu każdy milczący przegląd egzoplanet jest dobrą wiadomością, a znalezienie niezależnie powstałego życia na Marsie byłoby wiadomością fatalną — znaczyłoby, że życie jest łatwe, i przesuwałoby filtr w naszą przyszłość.